Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Aktualności

Non-profit


Strona testowana na przeglądarkach:
- Opera v8.54;
- MozillaFirefox 1.5.0.2;
- Internet Explorer 6.



Valid HTML 4.01 Transitional

Valid CSS!

Refleksje o koncercie orkiestr dętych, autor pan Michał Szala.

Przeglądając stare zdjęcia Twardogóry, nawet te zawarte na stronach internetowych, znaleźć możemy wiele śladów świadczących o dawnej świetności miasta. Organizowane tu zawody pływackie, drużyna piłki nożnej czy orkiestra dęta, to ślady które świadczą o wszechstronności miasta jeszcze przed II Wojną Światową. Bez względu na to jaka ludność i w jakim okresie zamieszkiwała nasze miasto, dziś możemy się poszczycić jego wspaniałą historią, do której my możemy dopisać kolejne piękne wersety. Jako dziecko oglądałem zawody kolarskie, a losy naszej drużyny piłkarskiej nigdy nie były mi obojętne. Pamiętam również z dzieciństwa jak podczas większych uroczystości kościelnych Pan Marian Kulig wraz z tymi którym muzyka w duszy gra upiększali i w dalszym ciągu upiększają Msze Święte grając na instrumentach dętych. Dzisiaj doczekaliśmy się orkiestry dętej pod dyrekcją Pana Stanisława Miśkiewicza która niosąc w swej nazwie Twardogórską wielką tradycję po długich próbach i ćwiczeniach zagrała na rynku naszego miasta razem z trzema innymi wspaniałymi orkiestrami!

Nasza orkiestra ma już koncertowy dorobek na swoim koncie, a jej doskonalony za każdym razem kunszt ucieszył nasze uszy dzisiaj wspaniałą muzyką, bardzo dobrą rytmiką i rewelacyjnym brzmieniem. Radość to dla mieszkańców naszego miasta tym większa, że muzykami tej orkiestry są nasi koledzy i koleżanki, znajomi, dzieci - po prostu Twardogórzanie!

Podczas pierwszego przeglądu Orkiestr Dętych w Twardogórze zagrała również Orkiestra z Trzebnicy, która w niedużym składzie zagrała precyzyjnie i dokładnie, a ostre dźwięki pierwszego kornetu, otulone ciepłym brzmieniem drewna i fletu poprzecznego i klarownymi dźwiękami puzonów i tub wywarła na publiczności bardzo miłe wrażenie.

Orkiestra z Miejskiej Górki zaprezentowała wspaniałą orkiestrową muzykę. Dźwięki ostre i dokładne, a momenty w których drewno zaczyna wieść prym (marszowe Trio) zwykle oznaczające co najmniej kilka niestrojących dźwięków, okazało się bardzo dopracowane. Jeśli ktoś chciał by usłyszeć klasyczne brzmienie orkiestry dętej, ubarwione brzmieniem waltorni, i delikatnym zacięciem swingowym, którego wyrazu w kornetach i puzonach mogliśmy doznać, to najbliższy koncert tej właśnie orkiestry gorąco polecam.

I na końcu, wbrew zupełnie chronologii występów, orkiestra z Krobii.

Co tu o nich napisać... najlepiej opisują to słowa konferansjera przeglądu a za razem jednego z współorganizatorów Pana Orlikowskiego. "Oni bawią się muzyką" to prawda w każdym calu!! Rewelacyjna dynamika, doskonała interpunkcja, wspaniałe strojenie i niesamowita wręcz rytmika! Perkusista czujący muzykę całą swoją osobą, dający mocny fundament melodii granej przez zespół muzyków, dla których odejście od klasycznych kanonów muzyki w stronę jazzowo-swingowej radości z jej grania zdaje się być czymś naturalnym.

A żeby nie tylko uszy cieszyć się mogły, ale również oczy, to właśnie oni zademonstrowali profesjonalne przygotowanie choreograficzne. To, jak orkiestra wchodzi na scenę, jak się na niej ustawia i jak z niej schodzi to elementy szalenie widowiskowe.

Podziw wielki się należy tym, którzy muzyką radość nam sprawili, bo wiele wysiłków i ćwiczeń ich to kosztowało.

Tym którzy dawną świetność naszego miasta przywracają sprawiając, że dawne tradycje wracają do życia - wielkie dzięki!

Coraz częściej w naszym mieście widać młodych ludzi, którzy noszą ze sobą przeróżnych kształtów walizki. Futerały te kryją w sobie instrumenty. Jestem przekonany, że dzięki przeglądom, które właśnie zostały zapoczątkowane w Twardogórze, muzyka jeszcze mocniej zagra w sercach mieszkańców naszego miasta.

No cóż, troszkę się rozpisałem, ale jak się nie cieszyć z takiego wydarzenia które w dodatku nie jest czymś jednorazowym, a raczej ma być cyklicznym wydarzeniem.


   WebDesigner: Mateusz Kołecki
Zaloguj